Jak co roku we wrześniu, w San Francisco odbywa się
Intel Developer Forum. W tym roku konferencja wydaje się tym ciekawsza, że mija właśnie dziesięć lat od czasu jej pierwszej edycji.
Tradycyjnie już „Dzień 0” przeznaczony został dla prasy. Pierwsze prezentacje dotyczyły najważniejszych tematów tegorocznej konferencji. Po pierwsze – Tera-Scale Computing, czyli rozwiązania pozwalające uzyskać duże moce obliczeniowe z wykorzystaniem wielordzeniowych programowalnych procesorów. Po drugie – Wireless: szybszy, bezpieczniejszy, zawsze i wszędzie. Po trzecie małe przenośne urządzenia dla każdego – połączenie telefonu, notebooka, palmtopa i innych gadżetów używanych na co dzień, a przy tym ergonomiczne i intuicyjne w obsłudze. I po czwarte optymalizacja energii wykorzystywanej do zasilania wykorzystywanych na co dzień urządzeń oraz dbałość o środowisko.
Inne rewolucyjne nowiny z pewnością czekają na jutrzejsze wystąpienia dla szerszego grona odbiorców. Póki co najszerzej zaprezentowane zostały tematy związane z nowymi gadżetami oraz oszczędzaniem energii i ochrona środowiska oraz związanych z tą tematyką inwestycji Intela w badania i rozwój. W Kalifornii wątek środowiska jest szczególnie ważny – dla przykładu samochody hybrydowe są zwolnione z wielu podatków i mogą parkować niemal wszędzie bez opłat.
Nowe gadżety wyróżniać mają się przede wszystkim zupełnie nowymi konstrukcjami i rozwiązaniami. Na pewno zmieni się interfejs użytkownika. Jako przykład zaprezentowany został telefon, którego ekran informuje o codziennych zadaniach, a jako języka prezentacji używa… tapety z kwiatkami na łące. Po zapoznaniu się z ich znaczeniem łatwo można się zorientować ile zadań na dany tydzień zostało już wykonanych, a ile wciąż czeka na dokończenie. Innym przykładem jest produkt sygnowany logiem firmy Samsung. Komputer z dotykowym ekranem, wbudowaną siecią WiFi i małą klawiaturą umożliwić może w przyszłości pracę (maile, dokumenty), rozrywkę (filmy, treści multimedialne), komunikację (telefon, sieć WiFi) oraz wszystko czego w danej chwili będziemy potrzebować – np. lokalizację i wskazanie drogi do celu.
W temacie energii i środowiska w najbliższej przyszłości spodziewać możemy się zmiany sposobu oszczędzania energii. Zamiast stosowanych obecnie rozwiązań programowanych, pojawią się sprzętowe - funkcje oszczędzania będą implementowane bezpośrednio w elementach urządzeń. Nie będzie zatem istotne jaki system operacyjny zainstalowany jest na komputerze – sam sprzęt będzie dbał o niski pobór prądu. Aby było to jednak możliwe większość komponentów musi zostać przeprojektowana, tak by samodzielnie móc obniżać pobór prądu, bądź wręcz przełączać się do stanu bezczynności. Choć rozwiązania tego typu są już obecnie stosowane (np. w procesorach) dopiero wykorzystanie ich dla całej platformy pozwoli na zauważalne obniżenie poboru prądu, ochronę środowiska i jednocześnie oszczędności. Co więcej, jeśli uda się zaprojektować taką platformę, nic nie będzie stało na przeszkodzie, by oszczędne były wszystkie stosowane rozwiązania – od komputerów domowych, poprzez notebooki do wielkich i wydajnych serwerów.
Oszczędności wynikające z niższego poboru prądu trudno będzie jednak zauważyć w naszych domach, gdzie komputer, a nawet dwa nie konsumują znaczących ilości prądu. Wszyscy jednak korzystamy na co dzień z wielkich systemów obliczeniowych. Wyszukiwarka Google czy Yahoo, online’owe księgarnie (np. Amazon, Merlin) czy popularne serwisy Web 2.0 – np. YouTube – to nic innego jak potężne ośrodki obliczeniowe. Komfort korzystających z nich na co dzień użytkowników zapewniają dziesiątki, setki a nawet tysiące komputerów. Jeśli takie liczby przemnożymy przez oszczędności jakie wynikają z zastosowania nowej energooszczędnej platformy, okaże się, że mówimy o setkach tysięcy dolarów oszczędności rocznie. Nie bez znaczenia jest przy tym dbałość o środowisko, którą trudno precyzyjnie oszacować. Pierwsze szacunki mówią o oszczędnościach ok. 5,5 mld. dolarów i ograniczeniu emisji dwutlenku węgla (CO2) o 54 miliony ton do 2010 roku. Najważniejsze jednak to opracowanie rozwiązań i regulacji nie na poziomie jednej firmy czy państwa, ale obejmujące wszystkich producentów tego typu urządzeń na całym świecie.
W tym temacie nie bez znaczenia okazuje się także nowe podejście Intela do procesorów. Obecnie wykorzystać możemy dwa lub cztery rdzenie. Są one identyczne i jednakowo wykonują zlecane im zadania. W przyszłości sytuacja ta się zmieni. Dysponując dziesiątkami rdzeni będzie można doprowadzić do ich specjalizacji. Dzięki temu programowalne rdzenie udostępnią znacznie większą wydajność w dedykowanych dla nich zadaniach. Na konferencji dosłownie dotknąć można rozwiązań przyszłości – wafel z 80-rdzeniowymi programowalnymi rdzeniami zapowiada nie tylko najbliższą przyszłość, ale także lepsze i efektywniejsze wykorzystanie mocy obliczeniowej drzemiącej we współczesnych i nadchodzących architekturach procesorów.
Zainteresowanych relacjami wideo z konferencji IDF odsyłam na specjalny kanał YouTube:
www.youtube.com/channelintel