Wykop mi coś ciekawego
Piotr Chmolowski, uczeń szkoły średniej, zdawał sobie sprawę z potencjału Web 2.0 i „społecznego” gromadzenia ciekawych linków. Razem z kolegami z yume.pl stworzył w 2005 roku prototyp polskiego serwisu social news, funkcjonalnością niczym nie różniącym się od anglojęzycznego digg.com. Nawet nazwa -
Wykop.pl - inspirowana jest zagranicznym bratem. Projekt Chmolowskiego szybko zyskał inwestorów. Latem 2006 r. jedynym właścicielem portalu został prywatny inwestor Tomasz Drożdżyński. Holenderski Garvest, fundusz inwestycyjny typu private equity, zainwestował w serwis kwotę 600 tysięcy złotych.
Filozofia działania Wykopu jest prosta. Każdy z zarejestrowanych użytkowników może dodawać "znaleziska", czyli informacje, które chce pokazać innym użytkownikom. Mogą one być zarówno w wersji pisanej jak i audio oraz wideo. Dodawanie ich jest bardzo proste, bowiem wystarczy wejść w zakładkę „Dodaj znalezisko”. Znajdujący się tam kreator pozwoli w kilka kliknięć dodać nowego linka. Na każdy "wykop" (informację) użytkownicy oddają dodatnie lub ujemne głosy („wykopy”/”zakopy”). Informacja trafia najpierw do "wykopaliska", skąd – po uzyskaniu odpowiedniej liczby głosów pojawi się na stronie głównej.
Rejestracja w serwisie nie jest wymagana, jednak dla aktywnego udziału w społeczności wymagane jest zarejestrowanie i podanie podstawowych informacji (login, hasło, adres e-mail). W zależności od aktywności użytkownika, mierzona jest jego siła/ranga głosu. Każdy dodany link można komentować, bądź wyrazić pod nim swoją opinię albo wymienić poglądy na dany temat. Wykop.pl, jak nietrudno się domyśleć, odniósł wielki sukces. Liczba obecnie znajdujących się tam linków sięga stu tysięcy, a każdego dnia przybywają kolejne.
W czym tkwi potęga serwisu? - Siła Wykopu to przede wszystkim użytkownicy, wśród których znajdziemy głównie ludzi związanych z branżą informatyczną. Wykop odwiedzają administratorzy, webmasterzy, programiści i blogerzy - mówi Piotr Chmolowski. - Są to ludzie, którzy na bieżąco śledzą to, co dzieje się aktualnie w sieci, potrafią wydobywać z niej najcenniejsze informacje i, co najważniejsze, dzielą się nimi z pozostałymi użytkownikami – dodaje. Inwestorzy podzielają jego entuzjazm: - Polski rynek internetowy dojrzewa. Przyglądając mu się z góry, możemy dostrzec znacznie więcej udanych inicjatyw z obszaru takich serwisów jak właśnie Wykop – zachwala Arthur van Wijck Jurriaans z funduszu Garvest - Dla nas było jasne, że Wykop jest jednym z tych nieoszlifowanych diamentów polskiego rynku online. Serwis idealnie wpasował się w swój czas, ma jasną wizję rozwoju i stoją za nim odpowiedni ludzie – dodaje.
CHIP Online też kopie
Idea wykopywania spodobała nam się na tyle, że postanowiliśmy uprościć tę procedurę na naszym portalu. Przy każdym newsie i artykule na CHIP Online znajduje się przycisk Wykopu. Jeśli czytelnik uważa, że któraś z naszych informacji jest na tyle ciekawa, że warto podzielić się nią z innymi internautami, wystarczy kliknąć w „Wykop” – po potwierdzeniu swojej tożsamości (loginu i hasła) link od nas zostanie „wykopany”. Nic więcej nie trzeba robić, a dzięki nam, więcej ludzi przeczyta to, co wydaje się dla nas interesujące.
Odkąd poznałem portale takie, jak Wykop.pl, nie nudzę się w Internecie. Mój czytnik RSS co chwila otrzymuje nową porcję wyselekcjonowanych odsyłaczy z krótkim opisem, czego mogę się po nich spodziewać. Naturalnie, dalej jestem wybredny i nie wszystko mnie ciekawi. Jednak sama myśl, że potężna społeczność internetowa postanowiła przywrócić Sieci jej piękno i ład, napawa mnie na tyle dużym optymizmem, że sam stałem się aktywnym wykopowiczem.